Maska twarzowa ResMed Airfit F30 - pierwsze wrażenia

Uważni czytelnicy bloga wiedzą, że nie jestem dużym zwolennikiem masek twarzowych - oczywiście o ile ich stosowanie nie jest konieczne ze względów medycznych. Preferuje nosowe, ponieważ wymuszają one naturalną drogę oddychania i są dla mnie po prostu wygodniejsze. Nie mniej uważam, że każdy z nas powinien mieć w szufladzie maskę twarzową, jako awaryjne rozwiązanie np. w trakcie dużego kataru. Sam postawiłem na nową maskę z ResMed'u Airfit F30.



Dlaczego akurat ta maska?

F30 jest tzw. maską minimalnego kontaktu. Oznacza to tyle że nie obejmuje nosa, nie ma części czołowej i skonstruowana jest tak, żeby ograniczyć do minimum powierzchnię jej styku z twarzą. Dodatkowo te założenia konstrukcyjne wpływają pozytywnie na jej wagę. To najlżejsza maska twarzowa jaką miałem do tej pory w rękach. Maska z racji na małe rozmiary umożliwia np. czytanie i jest dobra dla osób, które mają problemy z klaustrofobią.


Konstrukcja maski

Konstrukcyjnie maska najbardziej zbliżona jest do bardzo chwalonej Amara View od Philipsa. Tak na prawdę jest to połączenie maski z poduszką podnosową (taką samą jak w świetnej n30i) oraz niewielkiej części obejmującej usta. Użyty silikon jest bardzo przyjemny w dotyku, a równocześnie dobrze utrzymuje swój kształt. Maska pewnie przylega do twarzy, nawet pomimo zarostu.

F30 mocowana jest za pomocą solidnie wyglądającego i umożliwiającego wygodną regulacje paska. Najlepsze w nim jest jednak mocowanie na silne magnesy. Dzięki nim założenie maski jest dziecinnie proste i wygodne. W Amara View zastosowano haczyki, na które wiele osób narzeka.

Przyłącze węża jest nie tylko obrotowe ale i "uchylne", dzięki czemu jest mniejsza tendencja do wycieków spowodowanych poruszaniem się w czasie nocy. Maska wyposażona jest w adapter QuietAir i według deklaracji producenta jest jedną z najcichszych masek dostępnych aktualnie na rynku (- 21dB ).

Co ciekawe producent przewidział tylko dwa rozmiary S i M. Dla nas to bardzo dobra wiadomość, bo oznacza to, że zdecydowanie łatwiej będzie ją dopasować.


Użytkowanie maski

Póki co spałem masce F30 ledwo kilka nocy, więc będą to wyłącznie pierwsze wrażenia. Proszę wziąć na to poprawkę. Bez dwóch zdań maska jest bardzo łatwa w użyciu (magnesy!), nie miałem żadnych problemów z jej dopasowaniem i nie miałem też wycieków (pomimo zarostu na twarzy). Dobrze przemyślane paski zapewniają świetną stabilizację. Bez problemu można w niej spać na wznak i na boku. Rano nie miałem żadnego śladu odciśniętego na twarzy. Mogę zaryzykować stwierdzenie, że to najlepsza maska twarzowa jaką miałem okazję do tej pory testować.

Czy panowie z Philpsa mnie słyszą? Bierzcie się chłopaki do roboty, bo ostatnio zbieracie srogie baty od ResMed'u!



MOCNE STRONY
- doskonała ergonomia użytkowania

SŁABE STRONY
- nie stwierdzono

OCENA 5/5 ⭐️⭐️⭐️⭐️⭐️ 




Nauczyłem się już tego, że maski warto oceniać po jakimś czasie, więc możecie spodziewać się jeszcze pełniejszego testu, w którym opiszę dodatkowo jak maska zn  próbę czasu, czy silikony się nie odkształcają, a rzepy nie przestają trzymać pasków.  Nie wiem jeszcze jak maska znosi większe ciśnienia ale obiecuje, że to także dla Was przetestuje. W każdym razie na pewno 16 hPa nie robi na niej najmniejszego wrażenia.


F30- poduszka

F30- magnes mocujący pasek

F30- przegub z regulacją w dwóch płaszczyznach



Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.