Trudne początki.


Dobrze pamiętam swoją pierwszą noc w masce. Byłem pełen obaw czy zasnę z tym ustrojstwem na twarzy. Nasłuchałem się wielu opowieści o tym jak boli klatka piersiowa i jak ciężko jest oddychać zanim człowiek się nie przyzwyczai.

...i wiecie co?

Przespałem pierwszej nocy bite 8 godzin i wyspałem się po raz pierwszy od wielu lat jak dziecko. Pokochałem to urządzenie od pierwszego dnia!

Nie jest to jednak niestety regułą. Wiele osób na początku ma problemy. Na tyle poważne, że całkiem często zdarza się rezygnacja z terapii po pierwszych kilku nocach. Jak sobie z tym poradzić?

Najważniejszą rzeczą w mojej ocenie jest znalezienie dobrego sprzedawcy, który dobrze dobierze maskę i odpowiednio ustawi urządzenie. Dobrze dobrany i ustawiony CPAP pomaga w oddychaniu, a nie powinien powodować dyskomfortu. Najczęściej popełnianym błędem jest moim zdaniem zbyt nisko ustawione ciśnienie, które powoduje uczucie dyskomfortu i uniemożliwia uruchomienie funkcji ulgi oddechowej.

Drugą sprawą jet to, że nawet do najlepszego i odpowiednio ustawionego urządzenia trzeba się po prostu przyzwyczaić. Z mojej praktyki dla większości osób jest to czas około 2 tygodni, a nigdy nie trwa to dłużej niż 3. Jeżeli przemęczymy się przez taki czas, to spanie w masce wejdzie nam w nawyk i przestaniemy na nią w ogóle zwracać uwagę.

Pierwsze noce dla części osób faktycznie mogą być trudne ale zdecydowanie warto się poświęcić. Zaczynajmy najlepiej w weekend albo w trakcie urlopu. Niektórym osobom pomagają też sesje w ciągu dnia aby przyzwyczaić się do oddychania w masce. Najważniejsze jednak aby nie poddawać się po pierwszych niepowodzeniach. Przy odrobinie determinacji uda się każdemu.

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.