Ciemne strony terapii CPAP.


Ostatnio pisałem o pozytywnych efektach terapii CPAP, wypadło by więc napisać co nieco o tych negatywnych skutkach. No bo w końcu zawsze są dwie strony medalu.

Najbardziej oczywistą niedogodnością jest konieczność spania w masce. Do tego trzeba się po prostu przyzwyczaić. Podpowiem w tym miejscu tylko, że jestem osobą, która zazwyczaj śpi na twarzy i wiele razy zmienia pozycje w trakcie snu i dobrze dobrana maska mi w tym kompletnie nie przeszkadza. Nie korzystam ze specjalnej poduszki i innych wynalazków tego typu. Samo urządzenie jest też bardzo ciche i zdecydowanie mniej uciążliwe dla partnera jak chrapanie ale z samej maski może wydobywać się syk powietrza, do którego trzeba się przyzwyczaić.

Drugą niedogodnością jest przesuszanie oczu, na co skarży się wiele osób. Maska powoduje ruch powietrza w okolicach twarzy (nawet bez tzw. przecieków), co może wysuszać powierzchnię oczu. Dyskomfort czujemy zaraz po przebudzeniu. Zapobiec mu można kropiąc oczy przed snem. Można z tym żyć.

Wiele osób ma problem z podrażnieniami twarzy od maski. Z mojego doświadczenia wynika to w niemal 100% ze złego dopasowania maski, kiepskich materiałów (unikajcie chińskich wynalazków!) lub w ostateczności z niewystarczającej higieny. Sam nie miałem nigdy takiego problemu.

Pytałem też lekarzy czy z ich perspektywy są skutki uboczne, które sam mógłbym pominąć. Usłyszałem o infekcjach górnych drug oddechowych (znowu wina niewystarczającego dbania o higienę aparatu). Podobno przy dużych ciśnieniach w badaniu bronchoskopowym może być widoczne lekkie przekrwienie tkanki oskrzeli ale w zasadzie nie dowiedziałem się czy to może być coś niebezpiecznego. Lekarze machają na to ręką. Od laryngologa dowiedziałem się o możliwych szumach usznych spowodowanym zwiększonym ciśnieniem w uchu środkowym. To może być uciążliwe ale samo w sobie nie jest niebezpieczne.

Tak więc reasumując powiedziałbym, że ewentualne skutki uboczne nie są poważne, łatwo z nimi walczyć, a korzystne skutki uboczne zdecydowanie je przewyższają.

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.