Nowy, ulepszony pasek do maski DreamWear




Maska nosowa Philips DreamWear znajduje się na mojej prywatnej liście najlepszych masek nosowych dostępnych na rynku. Nie tylko zresztą mojej, ponieważ jak wiem od lat jest hitem sprzedaży i cieszy się dobrymi opiniami użytkowników. Bez dwóch zdań była to też jedna z najbardziej przełomowych masek w historii i wyznaczyła zupełnie nowy kierunek rozwoju dla całej branży. Maska ta jednak nie jest pozbawiona wad.


Najczęściej zgłaszanym przez użytkowników problemów jest dość kiepski pasek. Szybko się on rozciąga/ niszczy ale co gorsze ma uciążliwą tendencje do zsuwania się z głowy. Z tym ostatnim ma analogiczny problem ma także konkurencyjna maska AirFit n30i od ResMed, co zdaje się potwierdzać tezę, że problem ten wynika ze specyficznej konstrukcji tego typu masek.

Przez lata przyzwyczaiłem się już do tego i poprawiam ten nieszczęsny pasek niemal automatycznie, nie wiem nawet ile razy każdej nocy. Ale okazało się, że Philips znalazł rozwiązanie problemu! Otóż możecie dokupić do swojej maski alternatywny pasek "DreamWear Headgear Strap with Arms" (Pasek DreamWear z usztywnionymi bokami).

Pasek ten składa się z dwóch części. Usztywnionych (plastikowych?) boków mocowanych do maski, oraz klasycznego materiałowego paska, który zakładamy na tył głowy. Sztywne boki służą temu aby pasek układał się na głowie zdecydowanie niżej, dzięki czemu krzywizna czaszki zapobiega jego zsuwaniu się w górę.

Dzięki nowemu paskowi maska faktycznie leży zdecydowanie pewniej na głowie. Zmieniają się siły działające na poduszkę i  mocniej dociskana jest do twarzy ale zdecydowanie mniejsze siły działają do góry w kierunku nosa.



Początkowo subiektywnie wydawało mi się, że zwiększało to wycieki i co najmniej kilkukrotnie poprawiałem maskę w nocy... ale wyniki na aparacie nie potwierdziły moich obaw. Zanotowałem jedynie niewielki stały wyciek 4 l/min, który w masce tego typu należy uznać za normę. Zmniejszony nacisk na nos wiele osób uzna za pozytywną zmianę. Drobnym problemem nowego mocowania jest też tendencja do zaczepiania się o nie włosów... ale to na prawdę niska cena za ten patent.

Odrębną kwestią jest trwałość paska. Mam go oczywiście jeszcze zbyt krótko aby coś na ten temat powiedzieć. Nie mam wątpliwości, że boczne elementy są zasadniczo "niezniszczalne" ale sam pasek jest z dość cienkiego materiału, który pewnie podnosi komfort ale nie obiecuje "na wygląd" dużej trwałości (nie jest tak "mięsisty" jak te w ResMed).

Na szczęście tym razem Philips nie zdecydował się na jego "podgumowanie, co miejmy nadzieję,  pozytywnie wpłynie na trwałość. Rzepy wydają się trzymać pewniej niż w konkurencyjnych maskach. Dam znać. Bo bez dwóch zdań będę z tego paska korzystał od teraz każdej nocy.

Tak więc moja ostateczna rekomendacja jest zdecydowanie na tak. Z nowym paskiem odkryjecie zalety DreamWear na nowo. Dzisiaj już trudno mi sobie wyobrazić użytkowanie tej maski ze starym paskiem. Wielki szacunek dla Philipsa, że myśli o swoich klientach i wprowadza usprawnienia do istniejących modeli masek. Póki co nowy pasek dostępny jest tylko jako akcesorium ale mam nadzieję, że w przyszłości będzie już na wyposażeniu standardowym.

Dajcie koniecznie znać w komentarzu jeżeli będziecie mieli swoje własne opinie na temat nowego paska!

UZUPEŁNIENIE:

Mam już potwierdzenie, że nowy pasek będzie sprzedawany ze wszystkimi nowymi maskami DreamWear od połowy kwietnia 2020 roku oraz niezależnie jako dodatkowe akcesorium. Dam znać jak będzie już znana oficjalna cena.

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.